GORC I TURBACZ NA BIEGÓWKACH
26.03.2006r
W Krakowie śnieg stopniał już dawno . Postanowiliśmy wybrać się z JAśkiem na ostatni tego sezonu wypad na biegówki. Na szczęście w górach było biało, choć wiosenne temperatury robiły powoli swoje... Cały dzień jeździliśmy w mokrym, ciężkim śniegu, od czasu do czasu napotykając prześwitujące spod niego połacie trawy. Zjazd z Turbacza Doliną Kamienicy pokonaliśmy w asyście padającego deszczu...